-
KAMIENIE… na szaniec!
Z kamienną twarzą rzecz skrobię o kamiennej lekturze, która gości w kanonie lektur lat kilkadziesiąt. Zastanawiałam się, co zrobić, by "kamienie" tej historii ożyły, zostały w pamięci dziatwy. Pomysł nadszedł, jak zwykle, niepodziewanie.